Spotkanie z absolwentem_1

                      Ostatnio w naszej  szkole gościliśmy kolejnego absolwenta – Pawła Rogalę, który spotkał się z młodzieżą kształcącą się w zawodzie Technik Usług Fryzjerskich. Paweł ma 24 lata, od trzech lat mieszka i pracuje w Londynie i jest właścicielem studia fryzjerskiego. Fryzjerstwo jest nie tylko jego zawodem, ale także pasją, którą ciągle rozwija i doskonali. O początkach swojej kariery zawodowej, o jej rozwoju oraz planach na przyszłość rozmawiał z młodszymi koleżankami i kolegami oraz nauczycielką, panią Małgorzatą Jończyk.

M.J. Spotkałeś się z uczniami naszej szkoły – kolegami i koleżankami, którzy w przyszłości mogą podążyć twoją drogą. Opowiedz, jak przebiegało to spotkanie?

P.R. To była bardzo przyjemna rozmowa. Z młodymi ludźmi, którzy wykazują zainteresowanie, inicjują dyskusję, zawsze dobrze się rozmawia. Poczułem się jak za czasów mojego pobytu w szkole, kiedy na lekcjach dyskutowaliśmy z nauczycielami o naszej przyszłości. Tym razem jednak to ja miałem doradzać i wskazywać na własnym przykładzie możliwości rozwoju. Zrobiłem to z wielką satysfakcją, tym bardziej że takie spotkanie jest motywujące również dla mnie, pozwala bowiem wyrażać emocje związane z zawodem i daje nieskrywaną radość z dzielenia się wiedzą.

M.J.  A  jakie  rady przekazałeś swoim młodszym koleżankom i kolegom?

P.R. Przede wszystkim zalecałem upór w dążeniu do celu, bo według mnie bardzo ważne jest, aby od początku wiedzieć, co chce się w życiu robić. A jeśli jesteśmy do czegoś przekonani, powinniśmy być konsekwentni w realizacji. Po drugie, jak w każdym zawodzie ważna jest pokora, nie wolno osiadać na laurach, należy ciągle doskonalić i rozwijać swoje umiejętności, a oprócz tego nie wolno bać się ryzyka.

M.J.  No właśnie, ty zaryzykowałeś i mimo młodego wieku osiągnąłeś już wiele. W jaki sposób okres szkolny wpłynął na rozwój twojej zawodowej kariery?

P.R. O wielkim szczęściu może mówić każdy młody człowiek, który na swojej drodze spotyka kogoś, kto będzie go motywował, dyscyplinował i ukierunkowywał. Ja takich ludzi spotkałem właśnie w ZSP 6. Dzięki uczącym tu nauczycielom, zdobyłem nie tylko podstawową wiedzę na temat fryzjerstwa, ale mogłem rozwijać umiejętności i kształcić artystyczny gust. W szkole nauczyłem się też cieszyć z moich większych i mniejszych osiągnięć, co do dzisiaj pozwala mi odczuwać satysfakcję z uprawianego zawodu.

M.J. Uważasz więc, że podążasz właściwą drogą?

P.R. Oczywiście. Przekonują mnie o tym moi klienci w Londynie. Do Anglii wyjechałem trzy lata temu. Początkowo pracowałem jako fryzjer mobilny. Była to ciężka praca, która wymagała ode mnie ogromnego poświęcenia. Ale opłaciło się. Od pięciu miesięcy jestem właścicielem studia fryzjerskiego. I nie spocznę na tym. Mam konkretne plany zawodowe i będę je realizował. Bycie fryzjerem to fajna sprawa. (Śmiech).

M.J. Świetnie, gratuluję! A jak wyglądały początki twojej kariery zawodowej?

P.R. Jak zaznaczyłem, początki w każdym zawodzie zawsze są trudne. Szkoła zawodowa pozwoliła mi zdobyć podstawową wiedzę na temat zawodu fryzjera, a praktyki znacznie ją pogłębiły. Pierwszą moją pracę podjąłem w salonie fryzjerskim w Łodzi. Nie był to szczyt moich marzeń, ale cieszyłem się, że mogę pracować w swoim zawodzie.

Z perspektywy czasu stwierdzam, że był to dobry dla mnie okres. Uczestniczyłem wówczas w wielu kursach i szkoleniach, które wzbogacały moją wiedzę i poszerzały możliwości. Powoli stawałem się FRYZJEREM. Z czasem chciałem czegoś więcej, dlatego też po dwóch latach pracy odszedłem z salonu i wyjechałem do Londynu.

M.J. O swoim zawodzie opowiadasz z ogromnym zaangażowaniem. Czy uważasz, że fryzjerstwo to zajęcie przyszłościowe?

P.R.  Jak najbardziej. Niejednokrotnie podkreślałem, że współczesny fryzjer przestał być tylko rzemieślnikiem, od którego oczekiwało się podstawowego zabiegu. Dziś zawód ten wymaga kreatywności, umiejętności stylizacji, śledzenia na bieżąco trendów w modzie fryzjerskiej, ogromnej wiedzy o kosmetykach. Współczesny fryzjer to po trosze rzemieślnik, artysta, dermatolog, a nawet psycholog.

M.J. Bycie kimś w tej branży wymaga więc wszechstronności zarówno w sensie umiejętności jak i wiedzy. A jak sądzisz, kto powinien wybierać ten zawód, czy jest jakiś konkretny zestaw cech, którymi powinien charakteryzować się przyszły fryzjer?

P.R. Fryzjerem oczywiście może zostać każdy, ale chodzi przecież o to, by być dobrym w tym, co się robi. Według mnie dobry fryzjer to osoba cierpliwa i opanowana,  ale jednocześnie energiczna i kreatywna. To ciągle głodny wiedzy rzemieślnik, a jednocześnie artysta i wizjoner, który oczyma wyobraźni widzi swoje przyszłe dzieło i potrafi je urzeczywistnić. To także ktoś obdarzony cechą empatii, otwarty na ludzi, miły, potrafiący słuchać i rozmawiać po to, by stworzyć podczas sesji stylizacyjnej atmosferę bezpieczeństwa i zaufania.

M.J. A wiara w siebie? Czy jest ważna?

P.R. Nie tylko ważna, ale wręcz konieczna, jak zresztą w każdym innym zawodzie. To ona pozwalała mi osiągać wyznaczone cele, mimo tych wszystkich nieprzychylności, z którymi się spotykałem na swojej zawodowej drodze A mimo to udało mi się je pokonać i coś już w życiu osiągnąć, mimo że mam dopiero 24 lata. 

M.J. Wystarczy uwierzyć w siebie…

P.R. Wiara w siebie, ciężka praca i odwaga – to podstawa sukcesu.

M.J. Czego ci więc życzyć? Dalszej wiary w siebie…

P.R. Szczęścia i klientów zadowolonych z moich usług fryzjerskich. Będzie mi także miło, jeżeli jeszcze kiedyś będę miał możliwość spotkania się z młodzieżą Wyspiańskiego i porozmawiania o sztuce fryzjerstwa.

M.J. Do zobaczenia więc w murach naszej szkoły, może na jakimś wspólnie zainicjowanym pokazie lub warsztatach dla uczniów naszej szkoły.