Zachęcamy do przeczytania wywiadu z absolwentką Liceum Plastycznego im. ST. Wyspiańskiego, która obroniła dyplom w 2016 roku, a dziś jest studentką historii sztuki na Uniwersytecie Łódzkim. Rozmowa z Marleną jest kolejnym z cyklu wywiadów prezentujących sylwetki naszych absolwentów oraz mających przybliżyć obecnym i przyszłym uczniom dalsze kierunki kształcenia, możliwe po ukończeniu nauki w szkole artystycznej. Rozmowę przeprowadziła p. Joanna Mulawa. Zapraszamy do lektury!

Joanna Mulawa: Dzień dobry Marleno. Dziękuję, że zgodziłaś się odpowiedzieć na kilka pytań i podzielić się tym, co u Ciebie słychać.  

Szkołę ukończyłaś w 2016 roku, obroniłaś dyplom w specjalizacji projektowanie graficzne. Pamiętasz jaki był temat Twojego dyplomu? Czy wybór specjalizacji był dla Ciebie oczywisty i od początku nauki w naszej szkole wiedziałaś, w jakim kierunku chcesz iść?

Marlena Skoneczna: Dzień dobry! Bardzo mi miło, że mogę odpowiedzieć na Pani pytania, dzieląc się tym, co się u mnie działo i dzieje, a myślę, że dzieje się sporo. Dokładnie, ukończyłam szkołę w 2016 roku i broniłam dyplom, którego tematem była identyfikacja wizualna własnej firmy, którą w przyszłości chciałabym założyć. Jeśli chodzi o wybór specjalizacji - miałam ogromny problem. Jednak to właśnie grafika komputerowa i fotografia są bliższe mojemu sercu i to na ten kierunek padł wybór. Wiedziałam też, że to z tym kierunkiem chciałabym wiązać swoją przyszłość, tak więc była to w pełni przemyślana decyzja. Mogę szczerze powiedzieć, że nie żałuję swojego wyboru.

JM: Powiedz skąd dowiedziałaś się o tej szkole i dlaczego wybrałaś właśnie naukę w „plastyku”? Brałaś udział w Dniach Otwartych, zwiedzałaś szkołę wcześniej?

MS: O „plastyku” słyszałam od wielu osób, m.in. od mojej nauczycielki plastyki w gimnazjum, która „zaraziła” mnie swoją pasją i pomagała mi rozwijać umiejętności, ale również od starszej koleżanki, która jest absolwentką pierwszego rocznika naszej szkoły. To właśnie z nią chodziłam na Dni Otwarte, konsultacje i to ona opowiedziała mi wiele ciekawych rzeczy o naszej szkole, które przechyliły szalę na jej korzyść. Gdyby nie one to pewnie byłabym absolwentką zwykłego liceum o profilu biologiczno-chemicznym

JM: Uważasz, że nauka w liceum plastycznym to był dobry wybór? Czy poleciłabyś ją innym młodym zdolnym uczniom?

MS: Oj tak! Moim zdaniem był to najlepszy czas w moim życiu, nauczyłam się wielu cennych rzeczy i poznałam cudownych ludzi. Nauczyciele pomogli mi odnaleźć „siebie” i rozwijać swoje pasje. Owszem czasami bywało ciężko, ale bez ciężkiej pracy satysfakcja z sukcesu jest dużo mniejsza. Gdybym musiała jeszcze raz wybrać szkołę średnią, moja decyzja byłaby taka sama!

JM: Czy zapadły Ci w pamięć jakieś szczególne wydarzenia związane ze szkołą?

MS: Zdecydowanie plenery malarskie, zwłaszcza te w Orońsku! Zajęcia terenowe i różnego rodzaju wycieczki to coś co uwielbiałam i nadal uwielbiam. Zobaczenie wszelakiej sztuki w „realu” to wspaniałe doświadczenie, to nie to samo co przeźrocza z rzutnika. Oprócz zajęć terenowych dobrze wspominam moją działalność w życiu szkoły m.in. prowadzenie apeli, imprez szkolnych i kabarety z moją szkolną paczką. To były czasy!

JM: Studiujesz historię sztuki na Uniwersytecie Łódzkim. Opowiedz coś o tym kierunku, jak wyglądają studia, jakie są przedmioty. Czy jesteś zadowolona z wyboru?

MS: Historia Sztuki to cudowny choć bardzo wymagający kierunek. Studia te są przepełnione teorią, ale nie pomija się praktyki. Mam bardzo dużo różnych wyjazdów, objazdów naukowych, zajęć terenowych, inwentaryzacji zabytków, wyjść do muzeów, bibliotek, archiwów i tego typu miejsc. Warto powiedzieć, że historyk sztuki nie zajmuję się tylko i wyłącznie sztuką, ale również w ogólnym znaczeniu historią. Bardzo dużo piszemy, uczymy się wyszukiwać informacji w miejscach, o których wcześniej nawet bym nie pomyślała. Te studia są bardzo interesujące, nie da się nudzić! Jeśli chodzi o przedmioty to są one podzielone na epoki i dziedziny, dodatkowo są przedmioty uzupełniające tj.: łacina, podstawy muzealnictwa, fotografia, techniki sztuk plastycznych, estetyka, ikonografia, epigrafika, paleografia, heraldyka i różnego typu kursy np. z historii scenografii czy krytyki artystycznej. Czy jestem zadowolona z wyboru? Oczywiście, że tak! Owszem bywa baaardzo ciężko, ale jeśli robi się to co się lubi to czy nie jest warto? Nie mogę się doczekać wyboru specjalizacji!

JM: Powiedz, czy masz już jakiś pomysł, co będziesz robić po studiach? Jakie możliwości daje ukończenie takiego kierunku?

MS: Oj, możliwości jest baaaaardzo dużo! Studenci po tych studiach przygotowani są do pracy w redakcjach czasopism i wydawnictwach, galeriach i placówkach prowadzących handel dziełami sztuki. Osoby, które ukończą specjalizację, o której sama myślę, czyli „ochrona zabytków i zarządzanie dobrami kultury materialnej” mogą znaleźć pracę w pracowniach opieki nad zabytkami, muzeach, instytucjach zarządzających dobrami kultury. Jak widać, wystarczy znaleźć pomysł. Najważniejsze jest by być widocznym w świecie historyków. Chodzi mi o branie udziału w konferencjach, wernisażach, panelach dyskusyjnych itp. Jeśli chodzi o mnie, to mam kilka pomysłów na swoją przyszłość, ale na co padnie decyzja – czas pokaże. Chciałabym połączyć pracę historyka sztuki z pracą graficzną, a w sezonie wakacyjnym z pracą przewodnika turystycznego. 

JM: Zawsze Twoją pasją była fotografia. Czy nadal zajmujesz się tą dziedziną?

MS: TAK! Fotografia jest moją pasją od najmłodszych lat i nigdy z niej nie zrezygnuję. Przez moje studia zmieniła się tylko tematyka moich zdjęć, z portretów na fotoreportaże i dokumentację zabytków i wyjazdów. Wróciłam też do starej, dobrej fotografii analogowej. Jednak nie zapominam o mojej ulubionej fotografii portretowej, którą traktuję jako odskocznię od studiów. Od jakiegoś czasu staram się by na moim wydziale powstało Koło Fotograficzne, jednak jest z tym sporo pracy. Póki co mogę działać jedynie w zwykłym Kole Naukowym w moim Instytucie, gdzie zajmujemy się organizacją konferencji, paneli dyskusyjnych, spotkań ze znanymi ludźmi czy organizacją wystaw artystycznych. Jak widać nadal uwielbiam robić „milion” rzeczy w tym samych czasie..

JM: Prowadzisz na Instagramie konto „notes.studentki”. Opowiedz może coś o tym rodzaju aktywności w mediach społecznościowych, jest ona związana z kierunkiem który studiujesz, prawda? Jakie informacje można tam znaleźć?

MS: Kiedy zaczynałam studia znalazłam na Instagramie profile dziewczyn z medycyny, które prowadziły tzw. „studygramy”. Szukałam takich z historii sztuki i znalazłam tylko jeden. Stwierdziłam, że może warto spróbować i o to jest „studygram” z mojej dziedziny naukowej! Chciałabym by ten profil szerzył wiedzę o sztuce i w jakimś stopniu pomógł osobom, które chciałyby wiązać swoją przyszłość właśnie z tym kierunkiem, bo sama wiem jak trudno bywa na tych studiach.. Przyznaję się, że ostatnio go trochę zaniedbałam przez natłok obowiązków na uczelni, ale już niedługo to się zmieni! Jeśli kogoś interesuje co się u mnie dzieje to zapraszam na Story profilu @notes.studentki, gdzie zamieszczam zdjęcia lub filmiki z mojego życia przyszłego historyka sztuki.

JM: Serdecznie dziękuję za rozmowę, życzę powodzenia na studiach i w życiu osobistym.  Zapraszam do szkoły, kiedy znajdziesz czas żeby nas odwiedzić, będzie nam bardzo miło.

MS: To ja Pani dziękuję za rozmowę, za wsparcie i za pokazanie mi jak cudowna jest historia sztuki! Gdyby nie Pani to nie byłoby mnie w tym miejscu, w którym teraz jestem! Będę Was odwiedzać tak często jak tylko będę mogła. Do zobaczenia wkrótce!

Zdjęcie otrzymaliśmy od Marleny i zamieszczamy je za jej zgodą.